❣️ Zakończyliśmy nasze rozważania na temat siedmiu grzechów głównych
🤗 Mamy nadzieję, że przybliżyły one Ci poszczególne grzechy i pozwoliły na zmierzenie się z nimi
🤔 A w związku z tym, że zbliżamy się do Świąt Wielkanocnych, chcielibyśmy Ci zaproponować rachunek sumienia według właśnie tych grzechów 👇https://dobraspowiedz.pl/rachunki-sumienia/rachunek-sumienia-wedlug-vii-grzechow-glownych/
🤗 I jeszcze jedno…..Nie bój się zmierzyć z samym sobą i wraz z Duchem Świętym zajrzeć do własnego wnętrza, zrób rachunek sumienia i idź do spowiedzi!
❣️ Pamiętaj!Pan Cię szuka, daj Mu szansę się odnaleźć!
🔥 Rekolekcje z modlitwą o uwolnienie za wstawiennictwem Św. Ojca Pio oraz Wieczór Uwielbienia Iskra Miłosierdzia pod hasłem „Panie zerwij kajdany!” za nami
❣️ To był cudowny czas, pełen działania Pana Boga.
❣️ Dziękujemy uczestnikom za udział w rekolekcjach i każdemu, kto pamiętał o nas w modlitwie.
🤗 Do zobaczenia na kolejnych wspólnych spotkaniach!
Ostatni grzech główny to lenistwo. Polski pisarz, poeta i satyryk – Tadeusz Gicgier wśród wielu swoich aforyzmów napisał m.in.: taki: ,,Robię wszystko, żeby nic nie robi. A Ty co o tym myślisz? … Czy zdajesz sobie sprawę tak do końca co to jest lenistwo?
Tu na pewno nie chodzi o wypoczynek sam w sobie. Potrzeba się czasem położyć, poczytać ulubioną książkę, posłuchać muzyki, czy też bezczynnie posiedzieć. Nawet sam Bóg stwarzając świat siódmego dnia odpoczywał po całej swej pracy, którą wykonał stwarzając (Rdz 2, 3)
Tu chodzi o brak woli, która sprawia, że zaniedbujesz swoje obowiązki (fizyczne lub duchowe). Fizyczne gdy nic Ci się nie chce robić pomimo, że posiadasz siły i czas, a duchowe wówczas , gdy pojawia Ci się niechęć na poprawę np.: swojego charakteru, czy zaniedbywanie praktyk religijnych itp.Ksiądz W. Wicher uważa, że lenistwo fizyczne to próżność, a duchowe to już nawet grzech ciężki. Często lenistwo duchowe prowadzi przecież do ucieczki w różnego rodzaju rozkosze. Leniwi odrzucają więc Boga ponieważ, aby Go naśladować łączy się to z wysiłkiem i wyrzeczeniami. Aby więc nie poddać się temu lenistwu często rozmyślaj o miłości Bożej i o Jego obietnicach.
Sama wiara nie zbawia, gdyż wiara bez dobrych uczynków jest martwa. Zatracić duszę można nie tylko przez zło które czynimy, lecz przez nieczynienie dobra. Najgorsze jest jednak to, jak inni ponoszą konsekwencje tego, co myśmy zaniedbali, kiedy ktoś inny ponosi karę za nasze lenistwo. Potrzebna jest więc umiejętność oceniania, czy jest coś odpoczynkiem, czy już lenistwem. Czy mi się nie chce tego robić, czy faktycznie nie jestem w stanie? Aby to dobrze rozeznać zapytaj własnego sumienia, pomódl się o dobry wybór… To od Ciebie zależy co zrobisz z tym rozpoznaniem, czy je przyjmiesz, czy odrzucisz.
Święty Mateusz przypomina: ,,Czuwajcie więc, bo nie znacie dnia, ani godziny” (Mt 25, 13). Pamiętaj aby być gotowym … pozbądź się lenistwa!
Jestem wkurzony! Myślę, że to dwa podstawowe słowa, które określają kolejny grzech jakim jest gniew
Przyjrzyjmy się czym on tak naprawdę jest ..
Gniew, jedna z podstawowych emocji, to gwałtowana reakcja na jakiś przykry bodziec zewnętrzny, wyrażająca się niezadowoleniem. Choć nieprzyjemny w odczuciu jest nam jednak potrzebny. Pokazuje, że z czymś się nie zgadzamy.
A co Pismo Święte mówi na temat tej emocji? W Biblii często spotykamy osoby, które gniewały się na innych, a mimo wszystko są pozytywnymi przykładami.
Pismo Święte pokazuje że gniew jest normalną relacja człowieka. Nawet Pan Jezus się gniewał.
Problem pojawia się, gdy nasze emocje przechodzą w złość lub gdy trzymamy gniew w sobie i nie wybaczamy drugiej osobie.
Przebaczenie jest lekarstwem na gniew. Jeśli tego nie robimy sami wyrządzamy sobie krzywdę, w naszym sercu rozwija się zgorzknienie, chęć zemsty i frustracja.
Św. Paweł mówi : „Gniewajcie się, a nie grzeszcie: niech nad waszym gniewem nie zachodzi słońce” Ef 4,2.
Gniew nie jest grzechem, ale źle ukierunkowany może przerodzić się w grzech. Pamiętajmy o przebaczeniu, jedynym antybiotyku duchowym. „Przebaczajcie sobie, tak jak i Bóg nam przebaczył w Chrystusie” Ef 4,32
❣️ Rozważanie dzisiejszej Ewangelii możemy rozpocząć od słów… Wszystko zaczęło się od miłości..
📖 ,,Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy kto w niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. Albowiem Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony (J 3, 16-17).
🤔 Pomyśl sobie teraz o osobie, która jest Ci szczególnie bliska… Czy czegoś potrzebuje?… Czy Ty pragniesz coś dla niej? … Na pewno chcesz dla niej być dobry, wyrozumiały i troskliwy. Chcesz ją wspierać w trudnych sytuacjach…A teraz pomyśl chwilę o osobie, która w taki sposób myśli o Tobie…
♥️ Połóż rękę na sercu, poczuj jego bicie… Pomyśl o Bogu, który Ciebie kocha wielką miłością, który Cię zawsze do siebie zaprasza, który chce dla Ciebie jak najlepiej i chce Twojego szczęścia na zawsze.❓ Czy dostrzegasz tą miłość? Czy chcesz z niej skorzystać?
❗ Pozwól Bogu wejść ze swoim światłem do Twojego życia. Pozwól Mu się o nie troszczyć! Światłość ta rozjaśni Twoje ciemności (troski, żale, wstyd, samotność…).
❗ Pamiętaj Bóg tak Cię umiłował, że ,,Syna swego Jednorodzonego dał” (J 3, 16). On poświęcił się za Ciebie i otulił płaszczem miłość. Dał także możliwość (jeśli zbłądziłeś) powrotu z ciemności do Jego światła poprzez dobre uczynki i spowiedź. Tylko od Ciebie zależy czy z tej sposobności skorzystasz.
„Uważajcie na siebie, aby wasze serca nie były ociężałe wskutek obżarstwa, pijaństwa i trosk doczesnych, żeby ten dzień nie spadł na was znienacka, jak potrzask. Przyjdzie on bowiem na wszystkich, którzy mieszkają na całej ziemi. Czuwajcie więc i módlcie się w każdym czasie, abyście mogli uniknąć tego wszystkiego, co ma nastąpić, i stanąć przed Synem Człowieczym.” Łk 21,31.34-36
Powyższy fragment Ewangelii niesamowicie mówi o grzechu z dzisiejszego artykułu, a jest nim: nieumiarkowanie w jedzeniu i piciu.
Łakomstwo to nieuporządkowane rozkoszowanie się jedzeniem lub piciem. Jest grzechem, ponieważ rozum domaga się, by jedzenie i picie były spożywane zgodnie z wymogami natury a nie dla przyjemności samej w sobie. Nieumiarkowaniem człowiek sobie szkodzi i dotyczy to wszystkiego co robimy. Popęd do jedzenia, picia i wypoczynku pochodzi od Boga. Gdy ludzie zapominają o swoich duszach zaczynają bardziej troszczyć się o swoje ciało.
Radość z jedzenia, picia, wypoczynku jest dobra jeśli jest uporządkowana.
Nieumiarkowanie jest przeciwieństwem umiaru.
Jest dwa zjawiska które niesłusznie kojarzą się z tym grzechem: alkoholizm i bulimia, są to choroby a nie grzechy. Chorób nie leczy się postanowieniami poprawy a odpowiednią terapią. Alkoholik wiele lat potrafi obiecywać poprawę jednak sam nie jest w stanie sobie pomóc. Nadmierna pożądliwość jedzenia oraz nadmierna konsumpcja sprawia, że jesteśmy ospali mniej zdolni do dobroczynnych działań a szukanie wygody dla naszego brzucha sprawia ,że jesteśmy mniej skłonni do naśladowania Jezusa Chrystusa w cierpieniu i ofierze.
Człowiek nie może miłować bardziej swój żołądek niż swojego Stwórcę. Jeżeli nieumiarkowanie w piciu dochodzi do dobrowolnego zamroczenia jest grzechem ciężkim. Żądza dogadzania sobie przeciwstawia się naśladowaniu Chrystusa Ukrzyżowanego.
Można ją przezwyciężyć pokutą oraz rozważaniem o krzyżu.
Jeśli chcemy wygrać bitwę z łakomstwem przypomnijmy sobie ostatnie słowa Jezusa na krzyżu „Pragną”. Chrystusa powiedział „jeśli ktoś jest spragniony a wierzy we Mnie – niech przyjdzie do mnie i pije”. (J 7,37). On za nas umiera z pragnienia na krzyżu.
Gdy następnym razem zdamy sobie sprawę że stajemy naprzeciw łakomstwu powinniśmy wołać o pomoc Chrystusa, który dla naszego zbawienia wybrał głód i pragnienie, aby nas zaopatrzyć w prawdziwy pokarm i prawdziwy napój który możemy z Nim spożywać przez wieczność.
Dlaczego on to ma? Dlaczego nie mam ja? Ja też chcę..
Te słowa bardzo dobrze określają zazdrość. Nie wiem, czy zastanawiałeś się kiedyś nad tym, że uczucie zazdrości samo w sobie nie jest grzechem? A zapytasz dlaczego? A no dlatego, że uczucia nie są ani dobre ani złe, one nie są grzechami. One są nośnikami informacji o tym, co się dzieje z Tobą, co przeżywasz. Jednak prawdą jest, że źle przeżywane uczucia mogą być źródłem złych czynów – to znaczy grzechów.
Zazdrość według Katechizmu Kościoła Katolickiego „ polega na smutku doznawanym z powodu dobra drugiego człowieka i nadmiernym pragnieniu przywłaszczeniu go sobie” KKK 2553
Z zazdrością bardzo łączy się również zawiść między nimi można nakreślić następujące różnice:
– zazdrość to raczej uczucie, a zawiść łączy się z konkretnymi czynami,
– zazdrość jest pragnieniem posiadania czegoś, co posiada ktoś inny, zaś zawiść jest smutkiem z tego, że ktoś posiada coś, czego się nie ma samemu,
– zawiść atakuje dobro, nie powiększa go u siebie, lecz umniejsza w innym,
– zazdrość jest bierna, a zawiść popycha do czynów,
– zazdrość to raczej zmartwienie, a zawiść to gniew.
Zazdrość pojawia się zazwyczaj tam gdzie jest brak, zazdrości ten kto nie ma, a dosięga ona zazwyczaj tego, co coś osiągnął, jest ona nierozerwalnie związana z sukcesem.
Można być zazdrosnym o coś lub o kogoś, ale można rozróżnić zazdrość dóbr duchowych, czy religijnych, np. zazdrość o posiadane charyzmaty, Miłość Bożą, wiarę, łaski. Warto zauważyć, że zazdrość zazwyczaj tyczy się osób nam bliskich, które znamy.
Św. Grzegorz wymienił następujące skutki zazdrości[1]:
– złośliwe szemranie, aby umniejszyć dobre imię osoby, której się zazdrości
– jeśli nie pomaga szemranie, to zazdrośnik stosuje publiczne zniesławienie (oszczerstwo)
-gdy te wysiłki przyniosą skutek, to zazdrosny cieszy się z jego upadku lub niepowodzeń, a jeśli to nie pomaga to zazdrośnik się irytuje i zazdrość go pożera
-a ostatnim skutkiem zazdrości jest nienawiść, dążąca do zniszczenia rywala.
Zapoznając się z tym tekstem pomyśl sam, czy Ty potrafisz cieszyć się z tego, że inni mają różne rzeczy? Czy potrafisz się cieszyć z innymi ich szczęściem? Czy może czasem jesteś właśnie zazdrośnikiem?
A jeśli nawet w sercu dostrzegasz choć krople zazdrości to nie łam się! Idź do spowiedzi Pan czeka, aby Cię przytulić w Swoich ramionach.
Pomódl się też słowami: „Panie naucz mnie kochać drugiego, naucz mnie cieszyć się ze szczęścia mojego bliźniego, naucz mnie Panie dostrzegać to, co mam sam i ucz mnie wdzięczności za to wszystko, bo otrzymałem to od Ciebie!”
📖 Dzisiejsza Ewangelia przedstawia Jezusa z biczem w świątyni
🤔 Może trudno jest Ci to sobie wyobrazić: Jezus, który jest zdenerwowany a może nawet i wkurzony na ludzi w świątyni do tego stopnia, że jak pisze św. Jan: „Wówczas, sporządziwszy sobie bicz ze sznurów, powypędzał wszystkich ze świątyni, także baranki i woły, porozrzucał monety bankierów, a stoły powywracał. Do tych zaś, którzy sprzedawali gołębie, rzekł: «Zabierzcie to stąd i z domu mego Ojca nie róbcie targowiska.” J 2, 15-16
🫢 A czy kiedykolwiek przyszło Ci do głowy, że taką świątynią, w której mieszka Bóg jesteś Ty sam? Jest Twoje ciało?
🫣 A może czas żebyś się zastanowił, co zrobiłby Pan Jezus gdybyś Go wpuścił w najbardziej zamknięte zakamarki Twojego serca? Czy nie musiałby tam posprzątać? Tak jak zrobił to w świątyni jerozolimskiej…?
😁 Bardzo ciekawe jest to, że te wszystkie stragany stały na dziedzińcu świątyni, który jest terenem ogrodzonym grubymi, zewnętrznymi murami, ale wchodzi w jej część sakralną.
💔 Pomyśl ile w Tobie jest takich murów, grubych, szczelnie zamkniętych, za którymi są Twoje stragany… stragany nie przebaczenia, stragany nienawiści, stragany modlitw typu Panie Boże ja Tobie modlitwę a Ty mi coś w zamian. Pomyśl ile tego jest?
❓ Czy to nie czas zaprosić Jezusa do tych „straganów”? Po to aby przyszedł ze Swoją łaską i „posprzątał”?
❣️ Nie bój się tego zrobić! Pan zna Twoje „stragany”, bo jak dziś pisze w Ewangelii „(…) nie potrzebował także, aby ktoś dawał Mu świadectwo o człowieku, ponieważ Sam wiedział, co się w nim kryje” J 2,25.
❣️ Powtórzę jeszcze raz Pan zna Twoje słabości, Twoje obawy, Twoje opory, Pan to wszystko zna i chce to zabrać, czeka tylko na Twoje zaproszenie…