Q&A- pytanie pierwsze.

❓ Kim jest Duch Święty i czy Go potrzebujesz? To pierwsze pytania, na które przyszło nam odpowiedzieć…

❣️ Duch Święty jest trzecią Osobą Boską. Posiada wszystkie cechy osoby: myśli (Dz 15,28), mówi (Dz 1,16) i prowadzi (Rz 8,14).

❣️ W oryginalnym języku greckim nazywany jest niekiedy „Parakletos”, co oznacza: kogoś powołanego, by być obok, doradcę, pocieszyciela, kogoś, kto zachęca.

🤔 Niewiem, czy wiesz ale Duch Święty był obecny od samego początku, czyli od stworzenia świata, unosił się nad wodami, jak podaje Księga Rodzaju. Ciekawe również jest to, że w Starym Testamencie przychodził tylko do nielicznych osób, wybranych do specjalnych posłannictw, a nawet pośród nich działał tylko w niektórych wymiarach życia, np. Gedeon, Samson, czy Izajasz.

📖 Natomiast po Pięćdziesiątnicy przychodzi do każdego członka wspólnoty, również do Ciebie.

💪 Duch Święty jest dynamiką, bo przemienia serca i dokonuje nowego stworzenia. Zamieszkuje w człowieku, do którego został posłany i wprowadza w nim nowy stan, nowe życie. Ponadto uzdalnia do głoszenia Ewangelii i działania w sposób przekraczający ludzkie siły.

❣️ Jest On Duchem porządku i pokoju, porządkuje w Tobie emocje, wykluczające się pragnienia, plany, motywacje i grzechy..

❣️ Dlatego, jeśli zastanawiasz się, czy potrzebujesz Ducha Świętego? To odpowiedź brzmi: TAK POTRZEBUJESZ!Bo uwierz z Nim Twoje życie będzie pełne działania, rozwoju i ładu.

A na zakończenie świadectwo… Mam na imię Mariola, urodziłam się i wychowałam w rodzinie katolickiej. Słyszałam o Kimś takim jak Duch Święty, ale mam wrażenie, że był On mi obcy, bliżej było mi do Pana Jezusa, czy do Boga Ojca. Duch Święty gdzieś zawsze był „po tyle”. Sama niewiem z czego to wynikało, może z tego, że nie mówiło się o Nim zbyt wiele, czy to na lekcjach religii, czy w Kościele, nie licząc przygotowań do sakramentu bierzmowania. Jednym słowem nie miałam z Nim właściwie żadnej relacji, a moje życie duchowe było martwe. Chodziłam na Mszę Świętą, bo mama mi kazała i byle wysiedzieć tą godzinę, modlitwa to nie była rozmowa z Panem, to było „klepanie paciorka” i tak leciały lata. Do momentu aż poznałam Ducha Świętego, a stało się to na Seminarium Odnowy Wiary. Wtedy pierwszy raz usłyszałam, jak bardzo Duch Święty jest potrzebny i jak bardzo potrafi zmienić życie, każdego, który Go o to poprosi i zaprosi Go do swojego serca. Ja to zrobiłam, moje życie duchowe ożyło, pokochałam Pismo Święte, moja modlitwa bardzo się zmieniła. Bo nie potrafiłam się modlić, ale poprosiłam Go, żeby modlił się za mnie i we mnie i na ten moment, może trudno w to uwierzyć, ale nawet posługuje modlitwą wstawienniczą. Zmieniło się bardzo wiele, jestem we wspólnocie charyzmatycznej, kocham Eucharystię, jednym słowem żyje! I nie jest to stagnacja, ale rozwój i dynamika, którą wprowadza właśnie Duch Święty w moje życie. Dlatego jeśli jeszcze się zastanawiasz, czy On jest Ci potrzebny, to mówię Ci nie ma nad czym myśleć. Już dziś wołaj do Niego: Duchu Święty przyjdź! Ożywiaj mnie! Bo chcę żyć pełnią życia!

Dodaj komentarz